Przewanie bowiem kady czowiek inaczej ocenia istniejc sytuacj, zwaszcza inaczej ten, ktry jest ni bezporednio zainteresowany i ten, ktry ni zainteresowany nie jest. I jeli ten drugi atwiej umie argumentowa, bardziej sugestywnie maluje obraz, to zwierzchnik przyjmuje jego punkt widzenia, a nie tego pierwszego. W przeoeniu na jzyk konkretw tworzy si sytuacja znana warszawiakom z ubiegych lat. 